Zima byla wyjatkowo mokra. Rzeki wylewaly w calej Angli. Od listopada nie dalo sie juz wedkowac, no moze grunciarze jeszcze jakos sobie radzili. Byly tez lekkie mrozy przez jakis czas. Od dawna nie widzialem juz lodu na jeziorach.
Do zamkniecia sezonu na rzekach zostalo zaledwie 10 dni. Myslalem , ze nie uda sie juz pochodzic z wedka nad kleniowa rzeczka. Wiosna jednak zawitala z dnia na dzien. Przestalo padac a temperatury osiagnely juz ponad 15 stopni. Wczoraj zrobilem maly zwiad jak to wyglada i dzis wybralem sie ze spiningiem na klenia.
Stan wody nadal duzy , ale rzeka znacznie sie przeczyscila i mozna juz smialo lowic.
Kilka godzin chodzenia w dol i w gore rzeki, setki rzutow i w koncu rzeczka wyplaca jednym braniem. Puscilem wobler z nurtem pod nawisajace nad woda krzaki i widze jak wyplywa klen i chwyta przynete. Hol dosyc ciezki, ryba walczy dobrze w szybkim nurcie a ja musze ja podciagnac pod prad.
Kij wygina sie w pol, ale pomagam sobie 3 metrowym podbierakiem i zgarniam rybe w siatke.
Okazaly klen pierwsza ryba roku 2026
56cm
Wspaniale znowu poczuc rybe na wedce. Oby wiecej takich dni w tym roku...
Ryba podczas walki rozgina kotwiczke woblerai jeszcze kilka ujec klenia