Thursday, 12 March 2026

Ostatki na rzece w sezonie i calkiem niezly przylow.

    11 marzec , cisnienie 1015hpa i spada, wiatr zach.

   Tak wiec dotarlem do konca sezonu na rzekach w UK. 

   Jak zwykle czas od nowego roku zlecial jak z bicza i nie udalo sie byc nad woda tyle razy jakby to sie chcialo. Przynajmniej w ostatnich dwoch tygodniach pogoda dopisala i rzeka nadawala sie juz do wedkowania.

   Plan byl taki , aby zlowic grubego klenia. Moj rekordowy klen ( 7lb 12oz ) zlowilem wlasnie w marcu 3 lata temu. 

   W ubieglym tygodniu udalo sie zlowic spora sztuke , ale daleko do 7lb. 

Wczoraj usiadlem z feederem na 3 godziny i na zero. Spotkalem dwoch wedkarzy , ktorzy tez wracali do domu o przyslowiowym kiju. Ryba byla nieaktywna. Prawdopodobnie zmiana cisnienia , ktore zaczelo spadac i dosc silnym zimnym wiatrem. No ale wymowek mozna sobie szukac przeroznych. Po prostu nic nie zlowilem.

   Dzis po raz ostatni odzwiedzam rzeczke i tym razem ze spiningiem. Musi byc jakas akcja .

Niestety mam tylko 2,5 godziny wedkowania.



   

      Lowie dosc sporego szczupaka. Duza glowa i chudy jakby byl juz wytarty. Szybko wraca do wody.

   Lece po kolejnych miejscowkach. Docieram do miejsca gdzie woda pod brzegim jest gleboka i spokojna a wokol na wodzie klada sie porastajace krzaki. Po 3 rzutach mam branie spod brzegu. Marzenie o duzym kleniu szybko pryska kiedy czuje , ze ryba na kiju jedzie jak pociag .

   Kij do 11 gram i zylka amortyzuja zrywy szczupaka. Nie jest lekko , nie widze przynety na pysku ryby. Szczupak polknal cala i modle sie , zeby nie przecial zylki. Ryba nie chciala sie poddac, takiego holu sie nie spodziewalem. Udaje sie jednak wprowadzic ja do podbieraka .

   W sumie nie widzialem w tej rzeczce wiekszego szczupaka.Moze nie jest to potwor , ale ryba z 8 z przodu.

   Delektuje sie jeszcze slonecznym dniem i spacerem nad rzeczka. Nastepnym razem bede tu bez wedki ogladal jak sie klenie wycieraja.

A jaki plan na sezon zamkniety? Chyba male klubowe jeziorka. Z reszta czas pokaze.