Thursday, 16 October 2025

Na szybko

    16 Pazdziernik , wiatr wsch.  cisnienie 1028 lekko spada.

   Bardzo wysokie cisnienie i polnocne wiatry to niezbyt dobra prognoza na moich lowiskach. 

   Dzis jednak warunki sie nieco zmieniaja . Oczywiscie melduje sie nad woda . Niestety mam tylko 2-3 godzinki zanim bede musial zawijac sie do pracy .


    Mialem nosa . Juz w pierwszym miejscu widze klenia i jest moj.

                        58cm

    Lece dalej....na miejscowke  , ktora sobie ostatnio przygotowalem . Widze rybe . 

podaje przynete i w podbieraku laduje klen nr 2 

                          52cm



    Nie mam juz czasu ma szukanie kleni . Zabralem dzis ze soba jerkowke pierwszy raz w tym sezonie i chce sprawdzic czy szczupak jest aktywny. 

   W niedlugim czasie udaje mi sie zlowic dwie nieduze ryby . Na oko 70 cm , ale w dobrej kondycji .

Fajnie w koncu porzucac czyms ciezkim. Pora sie zawijac . Do nastepnego...







 




Thursday, 2 October 2025

Jesien . Powrot nad wode.

    2 Pazdziernik , wiatr pd. cisnienie 1025hpa- spada.

   To lato bylo nietypowe jesli chodzi o pogode w UK . Upaly doskwieraly praktycznie caly czas. 

Na szczescie moglem liczyc na troche ochlody i deszczu w Polsce . No ,ale nie bylo tak zle....liczy sie dobre towarzystwo i spotkanie z rodzina.

   Urlop trroche mi sie wydluzyl i wrocilem po pierwszym tygodniu sierpnia , aby wpasc w wir pracy niestety . Na ryby nie bylo czasu. Praktycznie pracowalem bez dnia wolnego. Do tego na poczatku wrzesnia uszkodzilem sobie stope i na kolejny miesiac praktycznie wykluczylem sie z wedkowania.

   No coz nie bede juz tego komentowal bo stracilem dwa najlepsze miesiace na ktore czekam zawsze po zimie i sezonie zamknietym na rzekach.

   Chec powrotu nad wode byla ogromna.

   Nie owijajac w bawelne opowiem co dzis sie wydarzylo nad rzeczka.

Nad brzegiem okolo 7 rano . Powietrze  spowija mgla. Idealny dzien na szczupaka . Troche sie gryzlem czy nie zabrac ze soba jerkowki , ale postanowilem skupic sie na kleniach . W koncu mam zaleglosci ;-)

  


   Pierwsza ryba i bum - szczupak. Potwierdzaja sie przypuszczenia. Druga ryba -szczupak. Ten juz konkretniejszy,na oko 80+ .  Ryba w plytkiej wodzie robi gwaltowny zryw i strzela mi zylka.

   Nie spodziewalem sie takiej akcji . Hamulec mialem dokrecony prawie na beton niestety .  Lowie klenie zylka i to ona i kij amortyzuja odjazdy i przytrzymuja rybe , aby nie weszla gleboko w zielska lub pod krzaki w malej i dosc plytkiej rzece . 

   Naprawiam zestaw i ta sama ryba bierze ponownie . Kiedy szczupaki sa w amoku zerowania nic im nie przeszkadza.



   Wedkuje juz 3 godziny , ale jescze nie wypatrzylem ani jednego klenia. Nawet male okonie sa nieaktywne. Robie ostatni odcinek. Rzucam wobler w dol rzeki i czekam az splynie pod powalone dezewo, ktore lezy w poprzek koryta dosc plytkiego i szybkiego odcinka rzeczki. Ryba silnie uderza w przynete zaraz po pierwszym obrocie korbka kolowrotka, Jest duza a prad wody dosc szybki. Ryba trzesie glowa jak szczupak. Zaczynam dosc silowy hol i dostrzegam ogromnego klenia. Jest zapiety za tylna kotwiczke woblera, Boje sie ze jak dam mu luz , albo wejdzie w zielsko po prostu sie wypnie. Do tego maly problem z podbierakiem i ryba wchodzi w siatke dopiero za trzecim podejsciem. Adrenalina lekko podskoczyla....udaje sie , klen w podbieraku.

                 59cm naprawde odpasionego klenia



   Wedkuje jeszcze jakies 20 min , ale siada tylko kolejny szczupak, na dodatek obcina mi szczesliwego Kenarta. Rzadko biora w tej rzeczce szczupaki, ale dzis naprawde sie odpalily.

   Do nastepnego...oby szybko.